Wyzyskanie wyrazów słowotwórczo
Zestawieniu elementów kontrastowych, które się wzajemnie wyłączają:
obelżywie zabarwionych tematów i spieszczających formantów
— zawdzięczają swój komizm neologizmy przymiotnikowe Stanisława
Ignacego Witkiewicza: bydlaczkowaty, bestyjkowaty, ramolciowaty.
Nowe struktury słowne mogą też służyć celom parodii, żartobliwemu
kopiowaniu wyrazów autentycznych, tak jak utworzona
przez Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego seria fikcyjnych nazw
ptaków: pstroszka, cidomek, sipiórka, kupść, chlebotek, minożka,
bukaszka, sidorek i goguś bagienny.
Jak z tego widać, neologizmy bywają wykładnikami różnych
form i technik komizmu: żartu, ironii, parodii, sarkazmu. Skupione
w jakimś tekście prozatorskim mogą współtworzyć jego nastrój. Na
przykład w powieści „Ziele na kraterze" Melchiora Wańkowicza
„rodzinne" innowacje słowne odzwierciedlają atmosferę pogody panującą
w kręgu jego najbliższych: „Po każdej takiej odpowiedzi
» p y t o n y « patrzą na mamę" ('dzieci zamęczające dorosłych pytaniami').
„Dręczył King Bogu ducha winnego Królika, znakomitego
k u c h n i o l o g a " ('specjalistę, znawcę spraw kuchennych').
„ C h ł o p c o f o b i a dziewczynek była szczera" ('chorobliwy lęk
przed chłopcami'). „Czasem [...] zapuszczali się w obierze Domeczku
— biada im — goście bez listu żelaznego żadnego z domowników.
Takie p r z y s z y w a d ł a rodzinne, p r z y k l e j a d ł a z kurortów,
p o z n a w a d ł a z przedziałów kolejowych". „Babunia Lechnicka zachodzi
do » p r o b ą s z c z a « (tak nazywał Tata huczącego basem o
polityce księdza)". Ostatni przykład — to nie tyle neologizm, co zabawna
modyfikacja tradycyjnego słowa {proboszcz*—chrabąszcz).
Pisarz może więc także wyzyskać już istniejące zasoby wyrazów
o przejrzystej budowie, nasycając nimi utwór lub przetwarzając je
w pewien sposób. Bardzo typowym zabiegiem jest na przykład skupienie
w krótkim odcinku tekstu formacji analogicznie zbudowanych.
Efekt spowolnienia wiersza, łagodnego falowania jego rytmu
osiągnął Konstanty Ildefons Gałczyński przez koncentrację w nim
długich, morfologicznie rozwiniętych wyrazów z przyrostkiem -ość.
Na tych słów, na tych rytmów c u d o w n o ś ć ,
na t ę zieleń drzew, na słońca m i ę k k o ś ć ,
na ten smutek słodki, na t ę m ł o d o ś ć ,
na z ł o c i s t o ś ć kształtów, na d a l e k o ś ć ,
na to wszystko, co się składa w księgę
niewypowiedzianej c u d o w n o ś c i (...)
A oto skupienie jednorodnych formacji w wierszu tegoż autora, lecz
0 nastroju zupełnie innym:
Jak Merkuriusza ołtarz, który śni się,
Taką jest Kassa. R ą c z k i lekko drżą ci.
S e r d u s z k o bije. P u n k c i k przy podpisie
stawiasz, a potem idziesz w ciemny k ą c i k
1 w tym k ą c i c z k u jak dziecię natchnione
Stajesz i ufnie przeliczasz Mammonę.
Zabiegi artystyczne polegające na modyfikacji tradycyjnych
struktur słownych, przede wszystkim zaś ich rozłożeniu na elementy
składowe, można znaleźć zarówno w poważnej refleksji filozoficznej,
jak i w twórczości żartobliwej. Na przykład podział wyrazów,
ujawniający ukryte ich sensy lub kontrasty znaczeniowe członów,
często stosował w swych utworach Cyprian Noryvid:
Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla d a r ó w Nieba...
Tęskno mi. Panie...
Do b e z - t ę s k n o t y i do b e z - m y ś l e n i a , [podkr. D. B.]
Do tych, co mają t a k za t a k , n i e — za n i e —
Bez ś w i a t ł o - c i e n i a . . . [podkr. D. B.[
Tęskno mi. P a n i e . . .
Ale jednocześnie tę samą technikę wyzyskuje się w konstruowaniu
dowcipnych powiedzonek, paradoksów, żartobliwych złotych myśli
itp. Porównajmy:
Instytut Meteorologiczny pod naciskiem opinii zamierza zmienić nazwę swych komunikatów
meteoro-logicznych na meteoro-nielogiczne.
Miłość byłaby rzeczą niezłą, gdyby nie t o , że ma na końcu ość.
Tak samo scalenie dwóch słów w j e d no (kontaminacja) może mieć
bardzo różnorodne funkcje: od zabawnych, ale niezbyt wyszukanych
żarcików słownych (makabryczka 'karawan', sybaryton 'śpiewak-sybaryta',
eskulapsus 'pomyłka lekarza') do pełnych wdzięku i świeżości
eksperymentów poetyckich:
Prześliwimy złociście
Morele w śliworele,
Wyhodujemy brzoskwiśnie
0 jędrnym, dziewiczym ciele. [...]
Melon zmalinić dał się,
Maliny go zmaliniły
1 melodyjnym stał się
Malimelonem miłym.
A już porzesty, agreczki
Zrozumiesz bez wyjaśnień [...]