Menu

Polecamy

B. Właściwości zależne cz. 3


b. Właściwości szczątkowe, o pewnym znaczeniu morfologicznym
1. Najwyraźniej występuje znaczeniowość w poruszonej dopiero co oboczności: w słowie jednokrotnym zero w słowie wielokrotnym i lub y, np. klnie — przeklina, zacznie — zaczyna, dmie — wydyma, pcha — wypycha, tchnie (p. a a 1) — oddycha, śle — posyła... lub w drugiej jej odmianie: w jednokrotnym o lub ó || w wielokrotnym a, np. robić — rabiać, prosić — zapraszać, mówić — mawiać, odnowić
— odnawiać. Typ to tak silny, że według niego tworzą się dziś nowe: a) jak zapiąć — zapinać, tak zawziąć się — zawzinać się, b) jak prószyć
— rozpraszać, tak spóźnić się — spaźniać się, a nawet wyłączyć, tj. wylonćyć — wyłanczać itp.2 Jako zjawisko żywe, umieszcza się je tu zaraz po grupie Ba.
2. Zero w rzeczownikach obcych na -jai y w urabianych od nich rzeczownikach zdrobniałych i w przymiotnikach, np. łinja — linijka i Unijny, stacja — stacyjka, Marja — maryjny. Że zero powstało tu niedawno, to wiemy z niedawności ortografii typu Marja i z istnienia do dziś ludowych postaci typu Maryja. Toteż prawidło jest powszechne i można by ten punkt umieścić wyżej jako a fi 7 w formie następującej: końcowe -yja, -ija rzeczowników ponaddwuzgłoskowych skraca się na -ja.
3. Zero przy małym lub łatwym zbiegu spółgłosek e z poprzedzającą twardą lub miękką przy większym zbiegu spółgłosek lub jako jedyna samogłoska wyrazu. Przykładów jest ilość nieskończona: snu — sen, kupca — kupiec, młotka — młotek, w wodzie — we śnie, w strumieniu — we środę, brać — bierze, mleć — miele..., zjawisko jest więc dla polszczyzny bardzo znamienne, ale dość dowolne. Mamy np. do prać — pierze, choć wymowa *prze nie sprawiłaby żadnej trudności, mówimy wicher, ale za gwarowe uważamy wiater, mamy maślnicę, ale i maselniczkę, dop. 1. mn. do miska jest misek, ale do laska — łask; obok tradycyjnego we środę zaczynają już mówić w środę, a zamiast dawniejszego z sobą już prawie wyłącznie ze sobą. Prawidła więc nie ma żadnego, a raczej tak głosowe (trudność wymowy zbiegu spółgłosek), jak i morfologiczne są nieścisłe, z morfologicznych najwyraźniejsze jeszcze może to, że rzeczowniki męskie w dalszych przypadkach e wyrzucają, w zdrobnieniach zaś przed -ek zatrzymują: młotek — młotka, ale młoteczek, ogień
— ognia — ognik, ale ogieniek, pies — psa — psik, ale piesek.
4. Oboczności: oó (u), ęą (c) są bardzo częste, np. obrót — obrót, włos — włosie, ręka — rączka, mędrszy — mądry. W niektórych położeniach znać dość daleko idącą prawidłowość głosową, mianowicie "pochylenie" o ę na ó ą występuje zasadniczo, o ile samogłoska znajduje się w końcowej zgłosce zamkniętej dźwięczną, np. bobu
— bób, stogu — stóg, obok płota — płot, kroku — krok; błędu — błąd, kręgu — krąg, obok sęka — sęk, pręta — pręt; kto, co : któż, cóż : ktoś, coś. To samo w dop. 1. mn., np. wstęga — wstąg, koza — kóz, nawet w tak nowym wyrazie jak loża — lóż, ale tutaj "pochylenie" następuje zwykle przed każdą spółgłoską, np. kopa — kóp, robota — robót, ręka
— rąk, święto — świąt itp., staje się więc cechą przypadka; chociaż bywa też pięta — pięt, a nawet potęga — potęg. Tu też należy szczątkowy stosunek ee: chleba — chleb obok cepy — cep, a w języku starszym i ludowym stosunek a — a (o), np. sady — sad, obrazy
— obraz obok kwiaty — kwiat, lasy — las.
5. Trochę rzadsze są oboczności: 'e'o 'ó; 'e'a; 'erar, np. niesie
— niosę, żenić — żona, kościelny — kościół; wierzyć — wiara, wiedza
— wiadomość, gwieździsty — gwiazda; śmierć — martwy, twierdzić
— twardy, Zawiercie — Warta, w ostatniej kategorii już czasem niepoczuwane jako należące do siebie. Te 'o, 'a, ar występują tu normalnie przed niektórymi przedniojęzykowymi twardymi, mianowicie przed t d s z n ł r, gdy przed innymi twardymi zmiany tej nie ma, por. np. piecze piekę, grzebie grzebię, lepiony lep, lewy, gdzie wcale nie mamy jakichś *piokę, *grzobać, *lop, *lowy czy *piakę, *lap... Ale bywają one i nie przed twardymi zębowymi, por. np. żonie, na czole obok na czele, bialski 'należącej do Białej' obok bielski 'należący do Bielska', i na odwrót, bywa 'e przed twardymi zębowymi, np. śmiertelny, tlen co dowodzi, że nie jest to zasada dziś obowiązująca. Tego samego dowodzi fakt, że przed takimi 'e'o 'a może być też spółgłoska twarda, np. w żona, czoło, wrzask (obok wrzeszczy). Wyjaśnia się to zestawieniem spółgłosek zaraz niżej pod 6, gdzie widzimy, ze ź (pisane rz lub ż), ć ... morfologicznie stoją do r, g, k ... w takim stosunku, jak miękkie ś, ź, l ... do twardych s, d, l np. wtórzyć, ręczyć do wtór, ręka, jak głosić, głodzić do głos, głód, z czego wniosek, że ś, ż, ć, 3 były niegdyś miękkie, ale też, że powszechność omawianej w tym ustępie zasady należy do przeszłości. Nadto wymiana 'e na 'o trafia się wyjątkowo i przed innymi spółgłoskami, np. ziemia — poziom, źrebię — źróbek, słowem są różne wykolejenia. Podtrzymuje tę oboczność kojarzenie się jej z pewnymi formami odmian, np. 'o z 1. os. 1. p. i 3. os. 1. mn. w niosę, wiozę, plotą, biorą... (z czym jednak idzie niespodziewanie 'o przed k we wlokę) lub 'e z miejsc. 1. p., jak w cieście, mieście, wierze, kościele, popiele, obok co prawda: na jesionie itp.
6. Oboczności spółgłoskowe, poza omówionymi wyżej, są: pbfwrntdsznłrkgx i sk zg st zd pb'f'wmĆ3ŚźńłźĆ3Ś ść ź$ ść ź3
c 3 ś ż c 3 ś sc 23 ść ź3 np.
xłopa — xł°Pec> baba — babe, trafem — trafą...; sfatło — sfeći
— śfecą, wożę — weźe — wożą...; noga — nożny — no^e; głuxy
— głuśyć — głusi...; mazga — zmaź^yć — maz^e; most — wymościć
— wymośćony... Już samo zestawienie choćby form braće i bratem, gdzie t przed e raz się zmienia, drugi raz nie, lub głuśyć i głusi, gdzie X przed i zmienia się to w i, to w ś, wskazuje, że dzisiejsze stosunki głoskowe rzeczy tych nie wyjaśniają, robi to dopiero ich historia. Pewien porządek może wprawdzie wprowadzić i gramatyka dzisiejsza, stwierdzając np., że w męskoosobowym mian. 1. mn. nie mamy nigdy ś, lecz ś, że -e wołacza 1. p. rodz. męs. spółgłoskę zmienia, nie zmienia zaś jej -em narzędnika itp., ale to już nie należy do głosowni, tylko do morfologii.
7. Wreszcie ostatnia oboczność: 'e lub zeroo z poprzedzającą spółgłoską twardą. Stosunek ten można by tu zupełnie pominąć, gdyby nie fakt, że ludzie nie wyćwiczeni w ścisłym ujmowaniu zjawisk językowych nieraz jako przykłady oboczności omówionej pod 5 dają np. wybierze — wybory lub grzebie — grób, nie zwracając uwagi, że przed o jest tu spółgłoska twarda, a np. b nie jest przedniojęzykową. Jest to zatem inne zjawisko, widoczne w dzisiejszej polszczyźnie w ograniczonej ilości przykładów, jak: wiezie — wóz, plecie — plot, cieknie — tok, rzecze — rok (pierwotnie 'umówiony termin', np. "roki sądowe"), piecze — opoka, ściele — stół (zatem pierwotnie 'coś rozścielonego, rozpostartego') lub trze — tor, zawrze — zawora, zaprze — zapora, mrze — mór, opnie — opona, i jeszcze, co najwyżej, kilka. Jest to więc zaledwie widoczny ślad jakiegoś zupełnie już zatartego zjawiska głosowego. Dziś możemy tylko stwierdzić: po pierwsze, że obok niektórych czasowników mających w pierwiastku 'e lub zero istnieją rzeczowniki z pierwiastkowym o z poprzedzającą twardą, po drugie, że jednak i w słowotwórstwie to zjawisko jest martwe, boć żadnego nowego rzeczownika według tej zasady urobić już nie możemy.

Strona główna

PornosextelefonsexSex ogłoszeniaporno