III. Zgłoska i wyraz
Język polski ma stosunki zgłoskowe i wyrazowe dość proste.
Budowa zgłosek jest w swej rozmaitości niemal nieograniczona, zależna jedynie od punktów B a a 1 i B a /? 4, 5.
Długość wyrazu jest również w zasadzie nieograniczona, choć wyrazy ponadsześciozgłoskowe należą do rzadkości. Trzeba sobie jednak zdać sprawę z tego, że pisanie razem lub osobno nie zawsze odbija istotny stan rzeczy. Za podstawę rozeznania się w tych stosunkach najlepiej wziąć zasadę, że typowy polski wyraz ma przycisk na zgłosce przedostatniej. W takim zaś razie za wyrazy głosowo jednolite uznać trzeba nie tylko z^tobą, wkręcę, ale 1 ze^jnną, we^mnie, nie^chce. Z drugiej zaś strony podejrzana jest jedność tych wyrazów, co mają przycisk na zgłosce trzeciej lub czwartej od końca. Z tej grupy na pewno jednolite są tylko niektóre wyrazy obce, jak Muzyka, 'fizyka, matematyka, 'statua, 'opera..., za którymi poszło — choć nie u wszystkich Polaków — kilka rodzimych, zwłaszcza nierzadka 'nauka, a dalej o'kolica, 'w ogóle, 'szczegóły... Natomiast obowiązujące w języku kulturalnym akcentowanie pewnych form czasownikowych na zgłosce trzeciej od końca, mianowicie w 1. i 2. os. 1. mn. czasu przeszłego: 'byłyśmy, robiliście, i w 3. os. trybu przypuszczającego: 'widziałby, sie'dziełiby, a przy połączeniu tego -by i -śmy, -ście nawet na czwartej: ro'bilibyśmy — jest tylko pozornym wyjątkiem. W rzeczywistości bowiem mamy tu wszędzie dwa wyrazy, jak się to doskonale uwidocznia w ruchomości tych -śmy, -ście, -by: mó'wiliśmy, ale 'wtedyśmy mówili, 'byliście, ale gdzieście byli?, zro'biliby, ale 'dobrze by zrobili. Z punktu widzenia fonetycznego trzeba by więc pisać: ztobą, wemnie, niechce, natomiast mówili śmy, siedzieli by, robili by ście itp., przy czym te śmy, by byłyby takimi samymi enklitykami, tj. wyrazami opierającymi się przyciskowo o wyraz poprzedni, jakimi są np. mó'wili mu, widzieli go. Stosunki akcentowo-wyrazowe są więc w mowie żywej prostsze niż w pisanej.
Zaznaczyć jeszcze trzeba tendencję do akcentowania pierwszej zgłoski wyrazu, objawiającą się nierzadko, może zwłaszcza w Krakowskiem, gdy tylko idzie o mówienie z psychicznym naciskiem. Bodaj czy nie jest to zarodek przesuwania się przycisku głównego z głoski przedostatniej na pierwszą, która teraz ma stale, bez względu na ilość zgłosek, przycisk poboczny: 'wje"chali 'do^o''grodu >"wje'chali "do^o'grodu.