-3. SŁOWNICTWO cz. 4
Zwiąż:
Zkąd zwiąż cudowna, ich [much, gadzin] taka pochodzi?
L. ma Zwiąż m. i *Związa ż" ale jako jedyny na obie formy przykład ten właśnie wiersz, w postaci jednak: "zwiąż cudowna" i z objaśnieniem 'łańcuch, pasmo, szereg'.
Kniechini, Szponisty, Zwiąż w ich mylnej lub mylącej formie powtórzył za L. bezkrytycznie, jak zwykle, SW.
A co do drugiego wydania Lindego p. s. 420.
Słownik warszawski
Dla charakterystyki Słownika warszawskiego co do wyczerpywania przezeń źródeł wziąłem słynne Pamiętniki Jana Duklana Ochockiego. Wydający je w r. 1857 Kraszewski powiada, że jedyną pracą "jego było jak najmniej ich dotykać i jak najcalszemi zostawić", ale zbyt to ogólnikowe określenie: musiał zmieniać choćby ortografię, a z nią łączą się przecie i sprawy fonetyczne. Tak np. trochę wątpię, czy Wołynianin Ochocki miał pochylone ó w formach typu kołowrotek, z powrotem, młodszy, przewłoka, dziś bowiem są one częste u kresowców północnych ("Litwinów"), nie znane u południowych ("Ukraińców"); według znacznego prawdopodobieństwa ten punkt regulował wileński składacz. Ale już składni można ufać: por. np. stały rutenizm: kilka wyjątków rozpostrzeć mogą zarazę I 18, dwóch młodych ludzi wyzwali się na rękę 21, nawet przy wyjątkowo polskiej składni zaraz obok ruska, jak: jeździło z nami pięciu moich towarzyszów, reszta za urlopem do domów się wybrali 190, ale np. normalny polski szyk enklityk, jak tu się, nie przytwierdzonego z ruska po czasowniku. Cóż dopiero słownictwo, na pewno autentyczne. Tylko że w wykazie autorów nie to najważniejsze, że pamiętniki doprowadzone są do 1837, lecz że autor jest Wołynianinem, urodzonym 1786 (P. I 161), a piszącym je Po 1840. Otóż czytając teraz to dzieło, dość często zaglądałem do SW, a rezultatami dzieląc się z polskimi leksykografami, zaznaczam, że
Baba: "W Tulczynie, już po r. 1780 wzniesiono pałac pierwszy w tym kraju: znałem jeszcze ludzi co pamiętali zamczysko ostawione kamiennemi babami po rogach, warowne, ale puste, które ów pałac poprzedziło" (I 51). SW ma tylko: "18. stp. posąg kamienny męski a. żeński, znajdowany w kurhanach", bez przykładu. Właściwie nie wyraz to, ale przedmiot, niekoniecznie kopalny, dziś już niemal archeologiczny, związany z kulturą turko-tatarską, o czym obszernie pisał Wł. Demetrykiewicz, Figury kamienne tzw. bab w Azji i Europie i stosunek ich do mitologii słowiańskiej, Spraw. PAU za r. 1910, lipiec 2-13.
Bierać: Wobec niemal nieistnienia dziś w języku literackim poza bywać słów wielokrotnych bez przedrostków warto zapisać: "... odbył z księdzem chrześcijańskie swe ćwiczenie duchowne, poprosił go o absolucyą, którą co wieczór bieraT" (II 260); "mnie naówczas pięcio-:zy sześcioletniego chłopca często bieral na ręce" (III 48). — Tu też lależy: "A cóż mówić o koniach wierzchowych, na których książę ?ździwar (I 416); "Co dzień prawie z innymi młodymi ludźmi 'ździwar (III 79), gdy w SW jest przykład tylko z XVI w., ze .ryjkowskiego; obok tego oznaczony tam jako gwarowy, na pod-iwie SGP, gdzie przykłady z Mazowsza (jezdzywać) i ziemi dobrzyń-iej, gdy podhalańskie oczywiście jezdzować jezdzuje. Bokowy: "Na bokowych stołach stały głowy dzicze" (III 280). rma kresowa zam. boczny, podobnie jak np. rogowy zam. narożny, >W bez przykładów.
Bulka: "...kuryer...przywiózł chleby krakowskie, które do stołu aśniejszego Pana podawano. Sławny ten chleb, w bułkach dużych rzednie koło od karety, miał tę własność, że nie oczerstwiał i nie iał, — a smak rzeczywiście wyborny" (I 203). Wyraz niby to i, ale w SW bez literackiego przykładu. Notuję go też ze względu aczenie wyrazu czerwstwy, o którym p. s. 406. ybiać: "Od rana do pory, w której następowały tańce, co rzadko o dnia chybiało, wszyscyśmy być musieli przy pałaszach" 0 .trafiono w miłość własną samej pani Giżyckiej przez Platera
Studia z historii polskiego słownictwa
obrażoną, to dało powód, że Giżycki zaczął chybiać Platerowi, Plater jemu wzajemnie i do wielkich przyszli osobistości"' (III 257). Dla obu tych znaczeń, umieszczonych w SW jako 6. i 10., nie ma w nim przykładów po L., prócz z archaizującego Sienkiewicza. O osobistości niżej.
Cyfra, cyferka: "Gdyby poszła za kogobym sobie życzył... dodałbym do małego jej posążku... cyferkę... — Miała tylko jedenaście tysięcy" (II 275). Ponieważ L. nie omawia osobno wyrazu zero (tego samego pochodzenia co cyfra, z arab. sifr), przeto widać to już była dla niego normalna nazwa na '"pusty" znak pozycyjny w pisanych liczebnikach', ale do końca XVII w. ma w tym właśnie znaczeniu cyfrę, np. z Wadowskiego 1699: "Nie idzie w liczbę cyfra przez się sama, bo nic nie waży jak plewa do miary"; później ma tylko z Zabłockiego z r. 1780 niezupełnie identyczne: "Jak zagram na skrzypcach, cyfra wszystkie orkiestry". Tymczasem tu jeszcze widzimy cyfrę 'zero, pusty znak', co czytałem też w Spekulancie Korzeniowskiego (1845), coś w rodzaju "jednostka z sześciu cyframi" 'milion', czego jednak notatkę zgubiłem.
Jeździwać p. wyżej pod Bierać.
Koń: "W drodze dwóch ich siedziało na koźle dla nakładania lulek, a jak się rzekło wyżej, wszystkie cugi wojewody z konia chodziły" (II 136), tj. powożący nie siedzieli na koźle, ale na koniach. Tego znaczenia w SW pod Koń nie ma.
Kresa: SW ma: "3. mało używ., w 1. m., stanowiska wojskowe do przesyłania listów, poczta wojskowa, list, wiadomości otrzymywane tą drogą" z przykładami z trzech autorów, m. in. z Ochockiego, ale bez najlepszego u niego, jedynego, z którego widać, że to nie kres, ale kresa, no i że niekoniecznie to pl. t., mianowicie: "ukazał się sam jeden na dzielnym arabie, który leciał jakby niósł szeregowego z kresy do kresy, pilną niosącego expedycyą" (I 34). Jako rzecz od dawna nie istniejąca, powinna być oznaczona jako stp. — Przygodnie: A. Łucki, bardzo sumienny wydawca Polowego Mohorta w BN, twierdzi w przy-pisku na s. 7, że "w dzisiejszym znaczeniu kraju pogranicznego wprowadził po raz pierwszy wyraz ten [kresy] Pol". SW nie ma zupełnie materiału do stwierdzenia tego, ani też, kiedy wyraz ten i— Przymiotnika sam przez się zaczął oznaczać dnie', skąd też czasem —*
Nazajutrz dzień: "W nocy już rozstałem się z pułkownikiem Kamińskim, który nazajutrz dzień poprowadził kozaków i woły do obozu" (I 188 i indziej). Inny przykład: "Nazajutrz dzień było mu jeszcze gorzej" Kaczkowski, Rozbitek (1861, I 190). W SW przykład tylko z Pana Wołodyjowskiego Sienkiewicza.
Osobistość 'osobista przymówka, obelga', p. 2. przykład pod Chybiać, a nadto: "chciałem... godzić, ale już było za późno i do osobistości dochodziło" (III 272); "Bykowski... ściśle było z J..., ale później do największej nieprzyjaźni i osobistości przyszli" (III 274). Do tego mogę dodać: "Michał, przeciwnie, lubo zaprzeczał sędziom prawa jego sądzenia, w niczem ich osobistości nie dotykał" Listopad Rzewuskiego, wyd. BN, s. 575; "Jeden «Dziennik Literacki» czasem odezwał się bezstronniej i surowiej, ale wnet krzyknięto: że to znana złośliwość redaktora, że to osobistość" K. Ujejski, Listy z pod Lwowa, 1861, s. 37; "Ż. trzymał się w granicach przyzwoitości, B. unosił się i wybuchał, uciekał się do osobistości i insynuacyj" T.T. Jeż, Od kolebki przez życie (II 259); "spory, które nawet czasem wydawały się... osobistością nacechowanymi" T. Bobrowski ("fi894) Pamiętniki (II 114). Znaczenia tego, najsłabszego w ostatnim przykładzie, SW nie ma wcale.
Pałkier: "... wybrałem dwódziestu czterech co na trąbach i dętych instrumentach grali i jednego pałkiera, myśląc ich dodać do pułku wiernych kozaków" (II 199). W SW "Pałkierz 1. 'dobosz, konny bijący w bębny zawieszone po obu stronach u przedniej kuli siodła'", bez przykładu i bez żadnego znaku, jakby wyraz powszechnie używany.
Pijawka: SW ma tylko: "3. (myśl.) odmiana psa swojskiego, buldog małego wzrostu", bez przykładu, z czego powinien być wniosek, że to nazwa dzisiejsza i powszechnie znana; nie ma nawet cytatu z Pana Tadeusza:
Dwie pjawki, które w całej okolicy słyną:
Pies się zowie Sprawnikiem, a suka Strapczyną (III 750)
z rusko-polską wymową pja-. Nie uderzyło też wypisującego z Ochoczego: "...sprowadzono z Gdańska przez szypra Duńskie brytany, - wóre są tam pospolicie do szczucia dzikiego zwierza
Studia
Potrzebować: "Dalej nakręcono rozum." na stole: potrzebował mnie marszałek [dorobkiewicz] upewiuv, — były robione w Paryżu" (III 340). Dziś takie znaczenie uchodzi za specjalnie żydowskie; tu uzasadnione jest stylistycznie, na oznaczenie samochwalstwa. — Przy sposobności zacytuję: 1) "Portret bowiem, aby był oceniony powszechnie, potrzebuie być albo dosko-nałem arcydziełem albo karykaturą". Kraszewski, Sjinx, 1847, IV 104; 2) "... kwiat myśli potrzebuje wody z tego źródła, któremu pustelnik przypisał szczęście słońca. Potrzebuje on kielich swój rozwijać i koronę rozwierać dla kogoś, dla czegoś kochanego". Orzeszkowa [nie Gar-bowski], Ad astra, wyd. 1935, s. 20. My zamiast tego potrzebować używany przed bezokolicznikiem czasownika musieć.
Prawo v. s. Wtąż.
Przyjmak: "Więcej niż dwie części [szlachty nieosiadłej] wszakże pozostały w dawnej ciemnocie, żeniąc synów z chłopkami, córki oddając za przyjmaków, chłopów zbiegłych z Podola, Żytomierskiego..." (I 154). SW ma dwa znaczenia: "1. chłop zbiegły, 2. zięć zamieszkały u teścia", oba jako gwarowe, bez przykładu, z czego wniosek, jakoby to było polskie ludowe. Tymczasem to ani polskie, ani ludowe, ale z ruskiego do ostatnich czasów używane na kresach pd.-wschodnich, czego przykładem właśnie Ochocki.
Sadz: "Otóż kazałem ongi wziąść szachraja, i na łańcuchu wpakować do sadza, między wieprze" (I 113). W SW '3. kojec, chlew, karmnik' z Knapiusza i Troca, bez przykładu.
Szybień. SW ma: "Szybień, -bnia rodzaj oszczepu: Skromni ziemianie, zdolniejsi do władania szybniem, niźli piórem, wydali książeczkę. Józef Rolle [pseud. Dr Antoni J.]fl894", ze znakiem, że to mało używane. A przecie tu powinien się był znaleźć dopiero wyjaśniający rzecz cytat z Ochockiego: "...oprócz kuli, ugodzony był dwa razy od szybniów. Był to oręż na Polesiu tylko używany, krótka pika, zakończona z obu stron grotami żelaznemi lub samo drzewce z osma-lonemi obu końcami. Z dziwną zręcznością i trafnością tego używali poleszucy, na dziki, łosie i niedźwiedzie, a jak tu widzimy i ludzi; rodzaj ten oszczepu zwał się szybnie" (I 134). Było to w r. 1787, a Ochocki pisze o tej broni jako o przeszłości.