Menu

Polecamy

Pawęż i jej synonimy


Uderza, że wszystkie przykłady, odnoszące się do tarczy wojennej, mają -ow-, wszystkie zaś herbowe dodają -n- bezpośrednio do rdzenia. Rozróżnienie to: -ow- w sferze materialnej, a -n- bez -ow- w podniosłej, trwa do dziś, oczywiście przy uwzględnieniu ogromnej różnicy stosunków, np. -ow- w sferze intelektualnej, -«- w moralnej. Dobrze to zilustruje następujący przykład w jednym z Pamiętników lekarzy (Warszawa 1939), s. 363: "Likwidowanie honorarium lekarskiego jest dla mnie nie szczytowym ['najwyższym'] punktem najwyższego zadowolenia w moim stosunku do pacjenta, lecz — wręcz przeciwnie — jest momentem bezwzględnie najkłopotliwszym i może najnieprzyjemniej-szym. Praca lekarza jest szczytną i honorową służbą, mającą w sobie bardzo wiele cech kapłańskich... Przecież lecząc chorego, ratując mu najwyższe jego dobro: zdrowie i życie, spełniam szczytną służbę, wznoszącą mnie na szczyty ['najwyższe sfery'] społeczeństwa"; na tejże stronie jest ta "szczytna służba" jeszcze trzeci raz, tym razem "dla kraju i cierpiących bliźnich".
Obie te grupy znaczeniowe w imionach konkretnych słabo więc tylko wychodzą poza średniowiecze (dzisiejszy szczytowy o ścianie jest raczej neologizmem); trochę dłużej trwa konkretne znaczenie czasownika szczycić: trzyma się on, wg Lindego, przez cały w. XVI w normalnym znaczeniu 'zasłaniać, bronić', jest jeszcze w XVII w poetyckim języku Twardowskiego. Natomiast twory o znaczeniu abstrakcyjnym, moralnym weszły do języka na stałe. Wprawdzie przechodnie 'zdobić' mamy tylko u Stryjkowskiego: "Herb W. X. Litewskiego krzyż szczyci", ale zwrotne szczycić się od Knapiusza: "Tym się szczyci; to jego ozdoba, zalecenie", trzyma się w pełnej sile do dziś, podobnie jak zaszczyt, zaszczytny.
Osobne miejsce należy się szczytnemu, którego Linde zupełnie nie ma prócz formalnego: "Szczytny, szczytowy,-a, -e, od szczytu, Schild-". Wobec zaznaczonej dopiero co dawnej stałej różnicy między materialnym szczyt-ow-ym a przenoszącym w sferę moralną szczyt-n-ym trudno nowego szczytnego 'szlachetnego, wzniosłego' wywodzić ze znaczenia (niżej 2b) 'wierzchni, górny'; trzeba go połączyć z lb) i przyjąć, że choć przez blisko trzy wieki w słownikach nie notowane, znaczenie to powoli się wyrabiało. Słowa te — choć ich Linde nie ma — musiały istnieć, skoro wg Jana Śniadeckiego Żmudzin Zachariasz Krytykiłło w "liście" z r. 1815 zamawia sobie u redaktora "Dziennika Wileńskiego", "żeby się nie spotkał w jego dzienniku z wyrazem szczytność, zaszczytny, jako... językowi naszemu niepotrzebnemi, a drażliwe jego żmudzkie ucho swą twardością boleśnie drapiącemi" {Dzieła, Warszawa, IV, 1837, s. 41). SW lukę tę częściowo usuwa. Z 2. poł. XVII w. mamy tu z Młodzianowskiego patetyczny przykład: "Bystra orlico, takeś świętobliwym przykładem twoim do szczytnego polotu w chrześcijańskiej pokorze i szczodrobliwości zaprawiała potomstwo twoje", a potem przez cały wiek XIX szczytne nadzieje i powołania, tak że nie dziw, iż się te banalnie podniosłe zwroty na przełomie na XX poetom przejadły i wyraz "odbrązowili": Wyspiański pisze: "Spadłe bogi... ponad dach szczytne łbami...", Staff: "Pył śniegu gdzieś z gałęzi szczytnej stoczył się". Ale taka wtórna konkretność nie powinna stać przed pierwotniejszą dla niej abstrakcyjnością, jak to jest w SW.
2a) Najdawniejszy przykład szczytu budynku pochodzi z Poznania z r. 1445: "facere murale a. szczyt circa dictam ecclesiam" MMAe. XVI 1195, po czym mamy: "parietem wig. szczyt supra hostium... murare" ib. 1486 XVIII 55 i: "pinna i. summitas cujuslibet rei, sed proprie templorum et murorum, śpica {spyczą) vi. ganek vel okrągły {okrągły) szczyt" c. 1500 Erz 106. Z nowego Lindego* też trzy przykłady wielkopolskie: "ad aedificandam domum seu lapideam in Lubraniec o dwu przętru ze dwiema szczytoma" 1517 MMAe XVI 1708, "cum muro a. szczytem 1528 ib. 1713 i u Bartłomieja z Bydgoszczy 'frontispicium' szczyt.
b) Znaczenie to z tarczy "przeniesiono na byle 'wierzch'" nie "od spiczastości" - jak pisze Bruckner, Sł. et. 546 - choćby dlatego, że nawet podłużna tarcza bynajmniej nie musiała być spiczasta, ale od realnego znaczenia tarczy jako ściany, zasłony. Widać to już z powyższych przykładów epoki rękopiśmiennej, a jeszcze wyraźniej z Lindego, gdzie najwcześniejszy przykład na "byle szczyt": "nad morzem wierzch wysoki, w szczyt jeden zemkniony", jest dopiero z r. 1636, z Żebrowskiego przekładu Owidiuszowego apicem collectus in unum, gdy wszystkie liczne poprzednie odnoszą się wyłącznie do budynków. A i te poprzednie dotyczą nie dachu, ale zwłaszcza ściany szczytowej, attyki, fajermuru; dopiero od trójkątnej ściany między dwoma spadzistościami dachu przeniesiono znaczenie na jakikolwiek spiczasty wierzch.
Nie trzeba by się nad tym rozwodzić, gdyby nie układ znaczeń i materiału w SW, dowodzący w rażący sposób, że układający (W. Niedźwiecki?) nie mógł się wyzwolić spod panującego u szerokiej publiczności pojęcia szczytu jako najwyższej części budynku, a więc grzbietu dachu2 (kalenicy), a o szczycie jako ścianie szczytowej zaledwie zasłyszał! Na 1. miejscu jest tam wprawdzie: "f S. tarcza, puklerz, pawęża, paiż" (opuszczony synonim kałkań), ale na nie-przenośne znaczenie trafne przykłady są tylko 2: z Orzechowskiego i, nowopolski, archaizujący z Dygasińskiego. Inne: "Gdy mu [Tatarzy-nowi] się stawił Struś murowym szczytem" dodany, nie przez Lindego, z Kobiernickiego (2. poł. XVI w.), z korzyścią, by wsparł bardzo licho potraktowany punkt 4. 'ściana szczytowa'; Bobrowicza: "Manuskrypt o familiach pruskich czasem zamiast tarcza używa wyrazu szczyt" szczytowa', gdzie jednak papierowy układacz dał tylko definicję technika (której, jak się pokazało, nie umiał zastosować) i z Reymonta "chałupa szczytem do drogi". Punkt 5. jako osobny powstał, zdaje się, z niezrozumienia stp. przykładów: "Drzewo to... pożyteczne, zwłaszcza na szczyty albo na dachy" Trzyc. i "ku postawieniu dachu albo szczytu" Kosz., gdzie słownikarz pojął albo jako 'czyli, to jest' zam. jako 'czy, albo też'. I te przykłady należą przeważnie pod 4., np. sielankowe Gawińskiego "... w domeczku małym, w folwarkowym szczycie najszczęśliwsze życie" oznacza oczywiście pokoik "za ścianą szczytową", "na facjatce". Na pewno 'dach' oznacza ten wyraz tylko w przenośnym użyciu Potockiego - skróconego tu jako Por., podobnie jak z Lindowego Krasickiego] Ossfjana zrobił się tu Kraszewski! - "Nie mogą większej odnosić pociechy blaszane szczyty nad słomiane strzechy". - Znaczenia 6.-10. są drugorzędne, bo obok szczegółowego zastosowania, np. anatomicznego i lekarskiego, można by też znaleźć zastosowanie prawnicze, religijne i inne.
Krótki rzut oka na pol. szczyt i jego rodzinę wyglądałby więc tak. Pierwotne znaczenie 'tarczy' wojennej, od początku piśmiennictwa, a zwłaszcza do poł. XV w. też jako 'rodowy znak herbowy', choć już w XV w. osłabione przez współużywanie obcych tarczy, puklerza i pawezy, trzyma się do początku XVI w., w czasowniku szczycić 'bronić' nawet przez cały XVI; od herbowego odcienia pochodzą do dziś żywe ideowe zaszczyt 'honor', szczytny 'wzniosły' i szczycić się 'chlubić się'. W poł. w. XV pojawia się szczyt jako 'górna część ściany budynku', tylko w tym znaczeniu bodaj do początku XVII w., od której to epoki coraz częściej jako 'wierzch, zwłaszcza ostry, jakiegokolwiek przedmiotu, zwłaszcza wysokiego'; jako 'ściana budynku poprzeczna dwuspadowego dachu' utrzymuje się dziś tylko w słownictwie mniej lub więcej zawodowym. W XIX i XX w. jest to rodzina wyrazów bardzo ulubiona, szczególnie w stylu abstrakcyjnym i (z biegiem czasu coraz bardziej banalnie) podniosłym; w archaizowaniu wznowiono też znaczenie 'tarczy'. U ludu może tylko tu i ówdzie w znaczeniu budowlanym.
W piśmiennictwie polskim równie stara jest tarcza, pochodząca z niem. Tartsche, co znów ze średniowiecznej łaciny: targ(i)a lub jakiegoś romańskiego języka. Za źródło wyrazu łacińskiego uchodzi staronordycka targa f. 'krótka tarcza' (oczywiście nie późniejsza niem. Zarge, jak ze zwykłym niedbalstwem pisze w Sł. et. Bruckner); pomysł, jakoby nim było arabskie tars jako 'cel do strzelania', J. Hołub, Strućny slovnik etymologicky jazyka ćeskoslov.2, Praha 1937, s. 299, nieprawdopodobny także i dlatego, że wyraz arabski, wg informacji T. Kowalskiego, brzmi turs.
Najdawniejszy w Sł. stp. przykład pochodzi z rachunków dworu Jagiełły, gdzie w r. 1393 zapisano: "pro exempcione peltę dicte tarcza" MMAe. XV 161, po czym do 1500 mamy ten wyraz, zawsze z -a, z 14 autorów jako tłumaczenie łacińskich: scutum (bellicum), clipeus (latus, rotundus), parma, pelta czy jako synonim szczytu: "scutum bellicum wojenne szczyt a. tarcza" in. XV JA XXVII 267. Gdy się zważy, że to są wszystko pozycje słownikowe lub głosowe — poza którymi mamy jedynie raz tarczę w BZ: "Dał Jojada kapłan centurionom oszczepy i tarcze króla Dawidowy" II Par. 23, 9, przy czym tenże 5. pisarz użył 4 razy szczytu, jak też 2 razy pisarz 4. — i że do r. 1500 nie ma ani jednej zapiski tworu pochodnego, okaże się, że to był wyraz nowszy, zawodowo żołnierski, ale nie "literacki".

Strona główna

sextelefonSex ofertyPornoSex ogłoszeniaSex randki