Robak (i gadzina) cz. 4
Według materiałów Stiebera jest gadzina jako 'drób' w Piaskach na wschód od Łęczycy i na pd.-zach. od niej w Bałdrzychowie, który jednak wraz z Rożniatowem i Żukami pow. tureckiego leży już w pn.-zachodnim cyplu dawnego województwa sieradzkiego, a więc pierwotnie językowej Małopolski. Poza tym w dawnym wojew. łęczyckim informatorzy Stiebera albo gadziny nie znali, tak w Wiskit-nie i Kazimierzu pow. łódzki, w Powierciu pow. kolski, albo określali ją jako: 'węże' Zakościele pow. rawski, 'robaki' Dobra, 'coś złego' Stary Redzień pow. brzeziński, obelgę ty gadzino! Sobótka Stara, 'człowieka marnego' (marna gadzina) Witonia, to ostatnie zdaje się w znaczeniu fizycznym, skoro w Chociszewie to 'człowiek w latach'. Brak gadziny 'zwierząt domowych' w Łęczyckiem łączy się z tymże brakiem w Łowickiem, gdzie dialekt co do systemu - małopolski, ale na dawnym podkładzie mazowieckim; nie ma tego wyrazu i znaczenia w dokładnym słowniku pracy Świderskiej (PF XIV 354). - Natomiast z 30 punktów dawnego Sieradzkiego i Wieluńskiego (z Ostrzeszows-kiem), uwidocznionych na mapach wymienionej pracy, tylko w 2 (Rossoszyca na północ od Sieradza i Tokary pow. turecki) określono wyraz jako nie znany, wszędzie indziej, też w Bogusławicach, pow. piotrkowski, ale dawne Łęczyckie, oznacza on drób, ewent. też świnie, owce, a nawet krowy i konie. To ostatnie znaczenie podano tylko na południu: w Niwiskach Górnych pow. radomszczański (ku Wieluniowi), w Mierzycach na pd.-wsch. od Wielunia i w Kochlowach na północ od Kępna. Wobec tego dziwię się, że Stieber ani w rozdz. II, ani na mapie II nie uwzględnił gadziny jako cechy wyraźnie małopolskiej.
Że gadzina jako 'ogół zwierząt domowych' była od średniowiecza ogólnie małopolska, dowodzi istnienie jej w Wymyślaczu pod Lublińcem i Piekarach pod Bytomiem (Dial. Śl. 290 i mapa), a więc na skrawku oderwanym od Małopolski od XIV w.! (O Śląsku niżej).
O południowej Małopolsce pouczają mapy Atl. Podkarp. Na mapie 180: 'bydło' mamy w tym znaczeniu gadzinę tylko w punktach: 18, 19, 22, 23, 24, 29, czyli od Myślenic po Jasło i na północ od nich. Z dość licznych stamtąd innych informacji dodaję tylko ciekawsze gadzisko 'bydło i konie' z Borków Nizińskich na północ od Mielca (PKJ nr 2, s. 62). W rzeczywistości jednak jest ten obszar większy. — I tak, normalna jest gadzina w Stanisławiu Dolnym pod Kalwarią Zebrzydowską, gdy na mapie nawet na wschód od niego leżący p. 6 ma bydło; ale w jeszcze dalej na zachód położonych Frydrychowicach istotnie już bydło. P. 3, limanowski Niedźwiedź, ma na mapie bydło lub statek, ale dawniejsze zapisy z Rabki i Ponic, leżących odeń na zachód, dają gadzinę (R. III 370, "Wisła" II 103). Dla Ropczyckiego p. 31 mapa daje tylko chudobę — wyraz typowy dla wschodniego pasa Małopolski — ale dla Ropczyckiego w ogóle miarodajny Udziela podał (SGP) gadzinę. - Pn.-wsch. pas Małopolski jest trochę inny — może pod wpływem mazowieckim — i łącznie z Lubelskiem wymagałby osobnego zbadania. Ze Świlczy na zachód od Rzeszowa mam dwa znaczenia: 1) "vouai ta gady do /auupy!" — to 'kury', 2) "ia ta nic tyy leśny y^_gaduv^,ń1 e^znom" — to 'leśne zwierzęta'; pod Łańcutem (MPKJ VII 224) gad to 'leśny zwierz: jeleń, zając'. Widzimy tu rozszerzenie znaczenia, a nie rozszerzony temat gad. W Grębowie po lewej stronie dolnego Sanu gajina i gdt to 'wąż, żmija', ale p. S. Bąk pamięta, że jego ojciec mówił: "ćśa napoiić te gendy" 'bydło' (hiper-Doprawność, bo gwara była beznosówkowa, a aN zmieniała na eN), co jego siostra poprawiała: "xyba gady"; też w Pysznicy, na prawym brzegu, 'drób' to gad.
Te nieidentyczności Atlasu z innymi informacjami nie dziwią, bo z dłuższej znajomości zawsze się więcej wyciągnie niż z jednorazowo odpytanego kwestionariusza. Poza tym to znaczenie gadziny już za mojej młodości było wyśmiewane, musiało się więc ukrywać i cofać.
Ale nawet w Małopolsce podgórskiej, gdzie gadzina pospolita jest jako 'drób', miewa też ona znaczenie 'wszelkich zwierząt (domowych)'. Tak jest wg mapy 209 'drób i inne zwierzęta' w Ujsołach nad górną Sołą — do czego dodać mogę na zachód leżący Zwardoń — jako też na wschodnim Spiszu w Drużbakach Dolnych i Kaczu. — Dziwny fakt, że nie ma tego znaczenia gadziny między tymi odległymi punktami a nizinnym centrum, tłumaczę późniejszym wyparciem go stamtąd przez typowo góralski, może słowacki statek, podobnie jak znad Soły (z dawniejszego księstwa oświęcimskiego i Zatorskiego) wyparło gadzinę niejedyne tam śląskie (w tym wypadku) bydło.
Że gadzina w obu znaczeniach: 'wszystkich zwierząt (domowych)' czy tylko 'drobiu', sięgała dawniej szerzej, na to jest inny jeszcze dowód językowo-geograficzny. Oto porównanie z mapą 220 'wąż' wykazuje widoczny wykluczający się związek między gadziną 'zwierzętami domowymi' a gadami 'wężami': gdzie gadzina to 'hodowane ssaki', tam się mówi wąż, gdzie zaś panuje bydło, statek, dobytek — tam gad. Tak mamy węża nie tylko w omawianych dopiero co punktach: 6 koło Stanisławia, 3 blisko Rabki i 31 pod Ropczycami, ale i dalej: pod Rzeszowem i Krosnem razem z chudobą, razem z bydłem nad górnym Dunajcem w pp. 2 i 8, przez co uzyskujemy dla przeszłości bezpośrednie połączenie Spiszą z najdawniej zasiedloną Małopolską. Na zachodnie Podhale z Orawą i Zawoją wszedł gad ze słowackim statkiem, nad Sołę ze śląskim bydłem, na oba te obszary razem z gawiedzią 'drobiem', o czym jeszcze będzie mowa przy Śląsku.
Można więc powiedzieć, że gadzina była pierwotną nazwą ogółu zwierząt hodowanych w całej Małopolsce.
Znacznie mniejsze w tym zakresie zastosowanie znalazły wyrazy tego pnia w Wielkopolsce, ograniczone są tam mianowicie do 'drobiu'. Wg informacji A. Tomaszewskiego 'drób' to w Wielkopolsce normalnie gad, też drobiazg lub ptastwo, do czego z Kolberga dodaję zbiorowe to gadowie: 'drób' spod Środy (Pozn. I 51), 'drób i prosięta' z pd.-wschodniej Wielkopolski, gdzieś między Krobią, Pleszewem i Ostrzeszowem (Zb. I 30). Na pn.-zach. sięga to po tzw. Mazurów Wieleńskich, od których jednak Tomaszewski tylko z Piłki zapisał gaMd 'kury', gdy 'kaczki' zwą się tam ruobcok'i (SlOcc. XIV 114); też w Łopiennie pod Wągrowcem gad lub drobiazg. W Grylewie, pow. wągrowiecki, podano mi, że w parafii żnińskiej 'drób' nazywają gadziną. — Że na pd.-wschodzie Wielkopolski są jakieś związki z Małopolską, na to prócz owego znaczenia 'drób i prosięta' u Kolber-gowego gadowia wskazuje jeszcze forma gadzina dla drobiu ze Strzyżewa w pow. krotoszyńskim (informacja S. Urbańczyka).
W żadnej formie nie używa się tego rdzenia dla ' zwierząt hodowanych' na Śląsku — bo wyjątkowa gadzina 'drób' w Kończycach Małych pod Polską Ostrawą ("Lud" XVIII 218) jest chyba nowym nabytkiem małopolskim, niedziwnym przy ogromnej tam robotniczej imigracji z Galicji. 'Bydło' — to na samej granicy morawskiej statek (który jednak w przeważnej części Śląska oznacza 'gospodarstwo, majętność', p. moje Dial. Śl. 326), czasem dobytek, na ogół bydło. Natomiast na 'drób' jest osobny termin gawiedź, dla którego mam trzy nowe pozycje z d: od dra F. Dudy Suche Górną w Cieszyńskiem i od S. Urbańczyka goHyć: Borycz w powiecie strzeleckim i Szczedrzyk w opolskim. Ta og.-śl. gawiedź przekracza jego granicę bodaj na całym wschodzie, bo trudno przypuścić, by się nie łączyły z sobą dwa znane tereny tej ekspansji: jeden z nich — południowy wg mapy 209 Atl. Podk. obok gadziny sięga po dolną Rabę i górny Dunajec, gdzie (Zakopane, Kościeliska) to też częsty wyraz na dzieci, też np. na drobne odrostki grzyba: "co jezd^gditeji!"; drugi to Sieradzkie, dokąd przecie gawiedź 'drób' nie przeskoczyła, pomijając okolice Częstochowy. Wg materiałów Stiebera ciągnie się tam ona wąskim pasem od Radomska poza Sieradz — punkty jego map 6, 11, 13, 19, 20, 26, 32 — nie obejmując więc Wielunia ani Piotrkowa. Rzecz ciekawa, że w 2 punktach na południe od Radomska: 7 i 15, gawiedź oznacza 'wszy', co też od dawna znane z 3 źródeł z Podhala.
Nie należy tu gdwiednik, podany w SGP 3 razy jako 'bydło': spod Sącza, Krakowa i gdzieś od Wadowic, 1 raz jako 'nierogacizną i drób' spod Żywca. To inny wyraz, pominięty tak przez Bernekera 299 i 338, jak i Brucknera 136 b, którzy jednak oddzielają gawiedź od gawiędzi-ny. Powstał on albo przez fonetyczne przystosowanie do gawiedzi — choć z całego wchodzącego tu w grę obszaru tylko w Cieszyńskiem a równe jest o — albo fałszywie w nim zapisywano a zam. o, a zanik nosowości jest znaną polską dysymilacją przed następującym n. A kto wie, może na nim oparł się J. Tarnacki, Studia porównawcze nad geografią wyrazów, Warszawa 1939, pisząc s. 64 o 'rogaciźnie': "statek i gowiedź (odpowiadające poles. howddo) zna znowu Podhale i Śląsk". Twierdzenie to zdumiewające, nawet gdyby nie znał słowników etymologicznych: bo w Atl. Podk., który cytuje, na mapie 180 'bydło' nie ma ani jednej gawiedzi, jest ona wyłącznie na mapie 209 'drób', gdzie też z sąsiedniej słowackiej Orawy jest havet' (z a); a nawet w SGP jest bez wyjątku gawiedź lub gawiedź, nigdy gowiedźl (no i jak można tak bezceremonialnie pisać, że pol. gowiedź, czyli *gavedb "odpowiada" poleskiemu howado, czyli *govędo) Nie zmieni tych faktów szczegół z rp. słowniczka S. Udzieli od Wadowic: "gawiedź 'dobytek w stajniach i chlewach', gdwiednik 'zwierzę domowe, prędzej czworonożne niż drób'"; podobne pomieszanie obu znaczeń w obu wyrazach: gapna i gave% w Zwardoniu.
Dzieje (ch)robaka przedstawiałyby się więc w zarysie, jak następuje.
Urodził się jako wyraz dźwiękonaśladowczy w Małopolsce, na Śląsku (czy w Słowacji) w epoce, kiedy te kraje w bliskich z sobą zostawały stosunkach, a więc nie później jak w w. X (raczej wcześniej). Z południowej Polski rychło rozszedł się po całej jej północy, rozszedł się jednak w uproszczonej postaci robaka, a w rozszerzonym znaczeniu 'wszelkiego nie latającego i niezbyt wielkiego zwierzęcia'; stało się to nie później jak w wieku XIII —XIV, skoro w XV w nowej formie i znaczeniu jest już u północnopolskich pisarzy Biblii Zofii. W połud-niowopolskiej postaci ekspandował także na całą zachodnią Małoruś. Natomiast we właściwych Czechach upowszechnił się znacznie później, może dopiero w epoce odrodzenia; toteż nie wyparł starego wyrazu ćerv.